Witaj w SP-QRP
Szukaj


Menu

 Główne
 Strona główna
 Twoje konto
 Szukaj
 Ankiety
 Wyślij artykuł
 Wyloguj się
 Strony
 Dla początkujących
 Technika
 Ranking SP-QRP
 Minigiełda
 Zawody
 Recenzje sklepów
 Free QRP
 Forum
 Info
 Archiwum
 Tematy
 Statystyki
 Skrzynka kontaktowa
 Sponsorzy
 Użytkownicy SP-QRP.PL
 Cluster SP-QRP
 Zasoby
 Pliki
 Linki
 Galeria SP-QRP

Użytkownicy
Witaj, Anonimowy
Login
Hasło
(Zarejestruj się)
Członkostwo:
Ostatni: sp8cur
Nowe dzisiaj: 0
Nowe wczoraj: 0
Wszystkie: 2845

Na stronie:
Gości: 118
Użytkowników: 0
Razem: 118

Licznik
Otrzymaliśmy
15586462
odsłon strony od 08.06.2005

 
SP-QRP :: Zobacz temat - QRP? To działa!
 FAQFAQ   SzukajSzukaj   GrupyGrupy   ProfilProfil   Zaloguj się, by sprawdzić wiadomościZaloguj się, by sprawdzić wiadomości   ZalogujZaloguj 

QRP? To działa!
Idź do strony 1, 2  Następny
 
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    SP-QRP Strona Główna -> Ogólne
Poprzedni temat :: Następny temat  
Autor Wiadomość
sq1req
Początkujący


Dołączył: Aug 25, 2008
Posty: 11

PostWysłany: Nie Paź 09, 2011 10:53 pm    Temat postu: QRP? To działa! Odpowiedz z cytatem

Cześć!
Nie chcę, aby to co teraz napiszę było bałwochwalczym bełkotem. Nie chcę swoją wypowiedzią wzbudzać niepotrzebne emocje. Chciałbym podzielić się z Kolegami moimi świeżymi spostrzeżeniami z pracy QRP na paśmie 80m.

QRP pracuję od kilku tygodni, tzn. od momentu uruchomienia części nadawczej Taurusa. Niestety (a może "stety" Wink ) Taurus jest moim jedynym urządzeniem nadawczo-odbiorczym. Nie dlatego, że mnie nie stać na coś fabrycznego, ale bardziej z wyboru, a może z zasad, które mi wpojono na początku mojej krótkofalarskiej drogi w latach osiemdziesiątych. Wtedy fabryczne urządzenie dostępne było w klubie, a początkujący krótkofalowiec "skazany" był na własnoręcznie wykonane urządzenia QRP. Z czasem, wraz z nabywaniem doświadczenia konstruktorskiego pozwalał sobie na urządzenia większej mocy. Wiem, dzisiaj jest zupełnie inaczej...

Ale do rzeczy...
Bardzo podoba mi się ujawniane w korespondencjach uznania dla pracy QRP. Bardzo miłym zwyczajem jest udzielanie pierwszeństwa dla stacji QRP przy próbach dowołania się do wybranej stacji. To nadaje sens naszemu hobby. Nie da się opisać uczucia towarzyszącemu chwili, gdy nasz korespondent z uznaniem wypowiada się o naszym sygnale wiedząc, że to tylko kilka wat mocy z naszej strony. Ale z drugiej strony jestem pełen uznania dla anielskiej cierpliwości Kolegów, którzy wsłuchują się w nasz sygnał, aby podać rzetelny raport i opisać jakość modulacji. Nie zapomnę zaskoczenia krótkofalowców europejskich stacji przygotowujących się do zawodów skandynawskich, z którymi nawiązywałem łączność trzema watami mocy. To dodaje skrzydeł! Smile

Jestem ciekaw Waszych opinii i doświadczeń, Koledzy. Jak Wy postrzegacie nasze hobby? Jaki sens upatrujecie w pracy QRP?
_________________
Pozdrawiam - Krzych
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Odwiedź stronę autora
SP4SKV
QRP_Fan


Dołączył: Jan 11, 2007
Posty: 38

PostWysłany: Pon Paź 10, 2011 10:22 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Qrp - doświadczenia i opinie...
Dobra!
Opiszę moje doświadczenia i historię związaną z QRP,
która co prawda z przerwami trwa juz ponad 20 lat...

W latach 80/90tych trafiłem do jednego z olsztyńskich klubów krótkofalarskich.
Pierwsze kroki stawiałem na urządzeniu Kenwooda TS-515s, które nie było
co prawda małej mocy ale jak pamiętam bardzo wkręciło mnie w to hobby.
Jeszcze bardziej wkręcała mnie myśl o możliwości
budowania w przyszłości urządzeń
do nawiązywania łączności radiowych.
Uwielbiałem słuchać na 80tce stacji pracujących na
własnoręcznie poskładanych trx-ach. Jako młody zapaleniec postawiłem
sobie za cel zbudować jakieś radio zaczym podejdę do egzaminu.
Wszystkie próby budowy nawet najprostszych odbiorników kończyły się
jednak fiaskiem... W klubie nie mieliśmy przyrządów pomiarowych, a jak się
później okazało najważniejszym z nich w tym przypadku był miernik częstotliwości.

Czas mijał, kolejne płytki łądowały w piwnicy. a ja w końcu po zdaniu egzaminu
zdecydowałem się kupić w miejscowym LOKu swoje pierwsze urządzenie jakim
był jednopasmowy Bartek z wbudowanym zasilaczem i kilkuwatowym
nadajnikiem na BDY25.
Jak na Bartka radio było sporych rozmiarów, ale trzeba przyznać, że było wykonane
perfekcyjnie. Miało bardzo stabilne VFO, emisje ssb i cw, wychyłowy wskaźnik
napięcia anteny oraz przekładnię połączoną ze skalą na tarczy ( wówczas nawet nasz klubowy
TS515s nie miał cyfrowej skali częstotliwości) .
Zaraz po zakupie byłem niezmiernie szczęśliwy, że w końcu mam własne radio ale...

Najpierw były problemy...

Okazało się, że antena zamontowana na dachu cztero piętrowego bloku
odbiera wspaniale, jednak ciężko było się dowołać do jakiejkolwiek stacji.
Raporty z tych prób w dobrych warunkach propagacyjnych miały często 3-kę
lub 4-kę za czytelność oraz 2-6 za siłę sygnału. Zdarzały się nawet raporty RS w stylu 22.
Wówczas w duchu przeklinałem amatorskie konstrukcje qrp i nawet przez chwilę
myślałem, że z moim radiem coś jest na pewno nie tak.
Jak się wkrótce okazało, problemem była antena a w zasadzie kombinacja
złego podłoża pod nią i wysokości jej zawieszenia nad tym podłożem.
Anteną był typowy dipol półfalowy na 80m zawieszony nad dachem
cztero piętrowego bloku na 5cio metrowych masztach przytwierdzonych obejmami
do " kominów " od pionów wentylacyjnych. Podłożem był dach z płyt żelbetowych
czy coś podobnego stosowanego do budowy bloków w latach 70/80tych.
Gdybym wówczas zwiększył wysokość masztów do ok. 8-10m to prawdopodobnie
nie miałbym problemów z nadawaniem. Jednak problem z masztami okazał się
dla mnie nie do przeskoczenia. Urodził się wtedy pomysł aby zawiesić mojego
dipola skośnie za budynkiem. Jeden koniec został przyczepiony do bloku
na wysokości dachu a drugi do komina domku jednorodzinnego należącego do
kolegi mego ojca.
Pierwsze wołania uświadomiły mi, że qrp jednak działa dobrze,
a do logu zacząłem wpisywać nawet 59 z plusem...
Na tamtym radiu nawiązywałem łączności przez kilka lat, aż przyszedł czas gdy
zacząlem pracować w firmie w której pojawił się na stanie - miernik częstotliwości.
Pomyślałem, że może na nowo spróbuję samemu złożyć jakieś
urządzenie. Ze względu na dostępne wówczas w prasie branżowej gotowe
płytki drukowane podobne do dzisiejszych prasowanek wybór padł na Bartka.
Miałem też jeszcze Bartka z LOKu, gdzie mogłem
dokonać stosownych pomiarów. Dorobiłem sobie sondę w.cz. oraz TDO
(w firmie nie było wówczas miernika indukcyjności) i zacząłem
prace na urządzeniem.
Okazało się, że trx wyposażony w PP9 oraz zewnętrzne VFO
wystartował od razu.
Dobrałem jedynie częstotliwość VFO, parę rezystorów i podczas lokalnej
rozmowy z Tadeuszem SP4ABR dostroiłem BFO, gdyż okazało się że
mimo pomiaru miernikiem częstotliwości i ustawieniu pilota dokładnie 1,5khz
od środka częstotliwości 9Mhz na jakiej miał pracować filtr sygnał jest jakby
niepełny. Mała korekta trymerem i wszystko było ok.
Dla ciekawości powiem, że jako prowizoryczna antena służył
wówczas w QRLu drut DNE 1,5mm rozwieszony pod sufitem, a sam budynek
QRLu był w całości pokryty blachą...
Oczywiście słychać było niewiele, ale lokalne stacje urywały ucho:)
Radio miało ok 2Wat przy napięciu 12V i wreście mogłem zacząć pracę z terenu.
Wielokrotnie pracowałem wówczas z pracowniczych ogrodów działkowych
oddalonych ok. 2-3km od mojego miejsca zamieszkania.
Radio mogłem wreście zabierać na wakacje itp. wypady.
Wkrótce dorobiłem do niego skalę, która pokazywała tylko częstotliwość
VFO i nie była programowalna jak późniejsze konstrukcje. Trzeba więc było
odejmować różnicę IF i VFO w pamięci, aby wiedzieć gdzie się nadaje.
Próbowałem też w międzyczasie innych dostępnych konstrukcji
qrp jak SP5WW czy OZ1JU, ale coś mi w nich nie pasowało.
W końcu wykonałem ponownie Bartka w oparciu o PP9, ale na dwa pasma czyli
3.5 oraz 14Mhz. Na PP9 zrobić dwa pasma było dosyć łatwo.
Wystarczyło wykonać VFO pracujące od 5-5,5Mhz i mieliśmy załatwione
częstotliwości VFO na dwa pasma. W tym rozwiązaniu ta sama skala
na 20m pokazywła to co trzeba a na 80m nadal odejmowałem częstotliwości.
W BFO dwa przełączane piloty dla uzyskania odpowiedniej wstęgi, osobne filtry
pasmowe na 3.5 oraz 14Mhz i prawie radio gotowe.
Jednak problemem okazał się oryginalny wzmacniacz nadajnika Bartka,
który nie chciał mi pracować na 14Mhz.
Panaceum okazał się wówczas wzmacniacz przeciwsobny z konstrukcji
OZ1JU, kóry przy 12V oddawał ok. 5Wat na 80m i 2Waty na 20m w
układzie Bartka.
Na tym urządzeniu wykonałem mnóstwo łączności, a na dwóch watach
zaliczałem nawet międzykontynentalne łączności na 14Mhz.
Anteną był wówczas ponownie skośny dipol na 20m czyli 2 x ok.5m z
kablem koncentrycznym do radia.
Później dwupasmowe radio poszło gdzieś na południe kraju a ja zaliczyłem
długą przerwę w pracy na pasmach.
Jednak były chwile gdy tęskniłem za konstrukcjami, lutownicą i eterem...

Po ładnych kilku latach znowu wróciłem do dawnych zainteresowań.
Doszła znajomość komputera, pojawił się ogólnie dostępny internet a
qrp zaczęło być propagowane choćby na serwisie sp-qrp.pl .
Pojawiły się nowe konstrukcje jak Antek, Taurus, Kajman i
wiele zagranicznych.
Tu mnie tchnęło na nowo. Nabyłem płytkę Antka i lutownica poszła w ruch.
Wydawało mi się, że skoro Bartek pracował to i Antek ruszy bez problemu.
Odbiornik zaczął pracować, a nadajnik... Zonk!
Nie mając wystarczającej wiedzy z dziedziny elektroniki, jak i brak dostępu
do sprzętu pomiarowego (zmiana QRLu) zacząłem kombinować
podstawiać rozwiązania PA z Bartka i OZ1JU. Nie zdało to egzaminu.
Wówczas myslałem, że to chyba wina drabinki. Płytka zmieniła właściciela,
choć później koledzy znaleźli rozwiązanie na poprawne uruchomienie Antka.
Na warsztat wziąłem Kajmana w wersji z VFO na MC3362.
RX wystartował w zasadzie od razu a nadajnik...
Po wileu próbach udało mi się uzyskać coś ok 5V w.cz..
To mi nie wystarczyło. Być może, ze winny był tu mikrofon chociaż
stosowałem w/g zaleceń autora pastylkę pojemnościową.
W każdym razie poległem i wróciłem znowu do przetestowanego
wczesniej urządzenia...

Znalazłem w swoich skarbach jakąś zaczętą kiedyś płytkę Bartka.
Dolutowałem resztę, ale okazało się, że nie mam filtru kwarcowego.
Z filtrem PP9 były już problemy.
W jakimś numerze EdW znalazłem artykuł mówiący o tym jak
zastąpić PP9 drabinką na 4,433Mhz lub 8.867Mhz. Ze względu na
posiadane VFO na 5-5,5Mhz wybrałem tą drugą IF. Wykonałem
drabinkę na kwarcach 8.867Mhz i zacząłem ponownie słuchać oraz
czasami nadawać na z mocą kilku watów wychodząca z tranzystora
BD354 umieszczonego na małym radiatorze.
Radio spisywało się całkiem fajnie, a drabinka całkiem dobrze
zastąpiła fabryczny filtr PP9.
W końcu stwierdziłem, że czegoś mi jednak brakuje. Zacząłem myśleć
jakby zmodernizować konstrukcję do której czuję wielki sentyment.
W międzyczasie urodził mi się syn i przybyło prac domowych...
Jednak w wolnych chwilach i przerwach w opiekowaniu się
potomkiem znowu testowałem Bartka w różnych konfiguracjach.
Po pewnym czasie powstał projekt trx-a, który na cześć
mojego synka nazwałem dumnie trx Kacper.
Radio dostało nowy wzmacniacz m.cz., nowe filtry pasmowe
na rdzeniach pierścieniowych, na pokładzie znalazło się VCO
wzorowane na Kajmanie i arw ze zmodyfikowanego Taurusa.
Nowy rodzaj przekaźników odpowiadał za przełączanie napięć.
Wkrótce, dzięki pewnym okolicznościom wynikającym z
tzw. potrzeby chwili powstał projekt fabrycznej
płytki drukowanej, którą niektórzy zalicytowali na znanym serwisie
aukcyjnym.
Do radia zastosowałem skalę z kupionych wówczas
od Łukasza kitów w/g DL4YHF oraz wychyłowy wskaźnik smetra.
W późniejszym czasie miałem nadzieję wykonać Smetr na
popularnym układzie LM3914 sterując nim diody LED.
Jednak na pewien okres jak to w życiu bywa, musiałem
przerwać pracę nad radiem i zrezygnować z własnych
zainteresowań...
Czas płynął aż w końcu nadszedł dzień, kiedy znowu mogłem
wrócić do "krótkofalowania".
Podczas przeszukiwania stron www dotarłem do schematu Antka
z poprawkami w/g SP2JQR, gdzie zainteresował mnie układ
generatora VFO z rezonatorem ceramicznym zamiast cewki.
Zacząłem szukać w sklepach kwarcy do pośredniej na jakich
zbudowany był Antek, ale były pewne problemy.
Okazało się, że wystarczyło zmienić w google 8665 na 8664Mhz
i wszystko stało się jasne.

Próba zbudowania generatora VXO (to poprawna nazwa VFO
z rezonatorem zamiast cewki) w/g tamtego układu dała bardzo
dobre wyniki. VXO zamiast VFO to strzał w dziesiatkę.
Generator bez strojenia pracuje tam gdzie trzeba, stabilność w czasie
nawet przy zwykłych kondensatorach jest całkiem dobra. Można ją
jeszcze poprawić przez zastosowanie kondensatorów zwijanych i pewnie
smd, ale tych ostatnich nie stosowałem. Modyfikacja w postaci
dławika za rezonatorem ceramicznym rozszerzyła zakres
przestrajania co mnie niezwykle ucieszyło.

Testy zacząłem od przeróbki poprzedniej wersji
Kacpra gdzie w miejsce VFO zamiast MC3362 wlutowałem układ
VXO - da się to zrobić bez większego problemu. W pośredniej
dałem 4 kwarce 8.664Mhz.
Zastosowałem dodatkowo wskaźnik Smetra na LM3914
z jednoczesną modyfikacją arw i wzm. we.odbiornika
tak aby do Smetra docierał sygnał dodatni względem masy.
Powstało radio, które wykonałem w kilku egzemplarzach.
Wszystkie radia miały zblizoną moc nadajnika i były powtarzalne
parametrami odsłuchowymi.
Efekt tamtej przeróbki widoczny jest na tym filmie:
http://www.youtube.com/watch?v=X_kFWS5zEd0

Jednak przy wykonywaniu tych kilku egzemplarzy zauważyłem,
że trochę mnie denerwuje wykonywanie i montaż
dodatkowych płytek skali czy s-metra.
Zacząłem też szukać jakiejś fabrycznej obudowy i znalazłem
idealną wręcz wymiarami do konstrukcji qrp obudowę typu Z1W.
Myslę, ze można jej uzywać do wielu innych urządzeń QRP.
Zmniejszyłem trochę wymiary pcb, a dodatkowo na nowo
trochę je przeprojektowałem. Wszystko po to, aby na
jednej płytce zmieścić wszystkie potrzebne bloki.
Teraz nie ma już problemu z dodatkową płytką skali
czy S-metra. Obudowa jest dostępna w wielu sklepach i kosztuje
ok. 15zł razem z przesyłką, a jedynym elementem do bardziej
pracochłonnej obróbki mechanicznej jest płyta czołowa radia.
Ja stosuję na nią zwykły laminat do obwodów drukowanych.

Proces budowy i strojenia radia jest teraz prosty i przyjemny.
O ile nie popełnimy błędu podczas lutowania elementów i łączenia
przewodami poszczególnych punktów na pcb oraz zastosujemy w
pełni sprawne (najlepiej nowe) elementy to radio startuje
praktycznie bez przeszkód. Przy 13,8V i tranzystorze IRF510
w końcówce osiąga się ok. 4Wat a przy 12V odpowiednio mniej.
W każdym razie na tym prostym qrp można pracować zarówno
w domu jak i z terenowego QTH.

Aktualnie dostaję czasami pytania na e-mail w stylu:
Jaka jest mierzalna czułość, IP3 tego radia?
Odpowiadam szczerze: nie mam pojęcia:)
Jednak wiem z praktyki, a nie teoretycznych założeń,
że to radio działa.Jego parametry w zupełności
wystarczają do prowadzenia łączności. Czułość to nie wszystko.
Na tym prostym radiu wielokrotnie czytałem słabe sygnaly, które ginęły
w szumach fabrycznego urządzenia.
Na kilku egzemplarzach tego prostego, bartkopodobnego radia
w ostatnim okresie przeprowadziłem z tymczasowego QTH wiele
róznych łączności o różnych porach dnia i przy róznej propagacji.
Anteną był zwykły dipol z przed lat, ze starym, miejscami sparciałym
koncentrykiem. Wiszący tylko 5 metrów nad podłożem.
Z tym, że teraz podłożem była matka ziemia, a nie płyta
betonowa jak na początku mojej kariery radiowej...

Raporty z tych prostych, jednopasmowych urzadzeń wyposażonych
w VXO, arw oraz małą moc w większości są całkiem dobre i zawieraja
się najczęściej między 57 a 59. Wszystko zależy od pory dnia, propagacji,
kierunku w którym mój dipol lepiej promieniował, warunków po stronie
korespondenta.
Jeśli dostawałem za czytelność mniej jak 5 to tylko z powodu
QRM,QRN czy zmieniającej się propagacji. Bardzo cenię sobie takie
raporty jak 52, 53 czy 53 do 58 czy 39 do 59+. Piątka za czytelność
przy sygnałach S2do3 uświadamia nas, że urzadzenie i antena
pracują poprawnie nawet przy słabszej propagacji a korespondent ma
zapewne dobry odbiornik i umiejętności operatorskie.
Oto przykładowe otrzymane raporty z różnych okręgów SP od
stacji pracujących emisją ssb. Łączności były przeprowadzane
o różnych porach dnia, czasami w QRM-ach w okresie od wiosny do
lata tego roku:

SP6TRN 58QRM Tadeusz - Goszcz
SP7RJL 45 do 57 Zenon - Modliszewice
SP5BWO 57 do 59 Tadeusz Warszawa
SP2OFP 59+10db Paweł Włocławek
SP2IJ 59 Janusz - Żnin
SP2JQR 39-59+10db QRM Heniek - Gdynia
SP9UZ 58 Tadeusz - Szczekociny
SQ3NMT 59 Darek - Kobylniki
SP5ELA 57 Zygi - Warszawa
SP8NTH 58 Grzegorz - Włodawa
SP9IHP 57 Andrzej - Częstochowa
SP1JPH 59 Narcyz - Słupsk
SP2CA - 59+20db Andrzej-Bydgoszcz
SP7PSW - 58 Mariusz -Wąchock
SP2QG - 58 do 59+10 Marek-Dobre
SP5TAA - 57do 58 Witek - Wrząśnik k/Wyszkowa
SP2MKO - 52 Marek - Solec Kujawski
SP7BYG - 58 Stanisław - Zgierz
SP4PIN - 46 do 59 Andrzej - Olsztyn
SP3KWZ/3 - 59 Jacek - Gołuchów
SP1PWP - 53 do 59 Kazik - Trzebierz
SP6FHU - 57-8 QSB Maciek - Jelenia Góra
SP8AWL/4 - 59 Tadeusz k/Szczytna
SP9COO - 53 Grzegorz - Marchlowice
SP7BYG - 53 do 58 Stanisław - Zgierz


Jak widać wyżej na QRP też można nadawać, a korespondent
nie zawsze ma brak komfortu, choć trzeba przyznać, że w
QRM nawet przy sygnałach S9 czasami trudno jest czytać.

Przez te wszystkie lata pracy na qrp, też zauwazyłem że wielu
kolegów preferuje stacje wołające małą mocą i daje im
pierszeństwo w "kolejce", ale zdecydowana większość (nie ma co
ukrywać) zawsze wybiera korespondenta którego sygnał jest
najsilniejszy. Tu musimy być bardziej cierpliwi, gdyż nawet nasz,
dość silny sygnał typu S8 może być wielokrotnie przykrywany
przez silniejsze stacje. Czasami spotykałem się z sytuacją, że
po wielokrotnym wołaniu danej stacji w tumulcie w końcu
rezygnowałem i zaczynałem tylko słuchać, aż tu nagle niespodzianka.
Jakiś inny wołający sygnalizuje pracującej na kanale stacji, żeby
zwracała uwagę na stacje QRP. Wówczas inni przestają wołać
a my możemy nawiązać łączność. Niejednokrotnie też, okazuje się
że dostajemy wówczas raport nawet 59 przy zakłóceniach na pasmie
sięgających 58. Cóż praca QRP niewątpliwie uczy cierpliwości,
a że nie każdy ją preferuje a wielu nawet jawnie czasem neguje
to zupełnie inna para kaloszy.

Jestem za QRP, bez względu na to czy używamy
jednopasmowego home made czy fabrycznego urządzenia na wiele
pasm. W naprawdę trudnych warunkach można ewentualnie dołożyć
te 20 - 30Wat i to w zupełności wystarcza, a przy tym jaka
oszczędność energii:)
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
sq1req
Początkujący


Dołączył: Aug 25, 2008
Posty: 11

PostWysłany: Wto Paź 11, 2011 7:45 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Cześć!
Z przyjemnością czytam takie historie. Smile To jest to!...
Zastanawiam się jeszcze nad jednym aspektem "bytowania" QRP na pasmach, a konkretnie na 80m... Jaka jest geneza powstania wycinka pasma dla pracy QRP? Co leżało u podstaw wydzielenia miejsca dla pracy QRP np. na 80 metrach (3,690MHz)? Czy i kiedy używacie tej części pasma?
_________________
Pozdrawiam - Krzych
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Odwiedź stronę autora
SP4SKV
QRP_Fan


Dołączył: Jan 11, 2007
Posty: 38

PostWysłany: Czw Gru 01, 2011 4:14 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Do tej pory ponad 500 odwiedzin w temacie, ale nie wiadomo czemu Wszyscy siedzą cicho ? Czyżby nikt nie miał w tej sprawie nic do napisania? Zero własnych doświadczeń? NIE WIERZĘ!

Nie znam genezy powstania tych częstotliwości, a czy kiedykolwiek zrobiłem QSO na 3.690Mhz? Być może, ale raczej był to przypadek.
Najczęściej łączności małą mocą nawiązywałem między 3.700Mhz a 3.745Mhz. Sporadycznie były to łączności ze stacjami ze wschodu poniżej 3.680Mhz i czasami ze stacjami europejskimi powyżej 3.760Mhz.
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
SP5CTD
Początkujący


Dołączył: Jun 06, 2010
Posty: 10

PostWysłany: Pią Gru 02, 2011 9:30 am    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Witam,
W 1979 r. wykonałem kopię Atlasa 180 bez pasma 160 m w wersji QRP 5W. Gdy na 14 ułyszałem LU6MP postanowiłem zawołać, radość była wielka, RPT 5:9. W tym okresie czasu z Brazyli otrzymałem RPT 5;9+20dB. Korespondent żartował, że mam 500 W. Te łączności robiłem na dipolu zawieszonym nad żelbetowym dachem na wysokości 12 pięter. To były czasy dużo lepszej propagacji. Pozdrawiam, Jarek.
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email
SQ9GEH
QRP_Fan


Dołączył: Nov 07, 2008
Posty: 71

PostWysłany: Pią Gru 02, 2011 6:25 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

[quote="SP4SKV"]Do tej pory ponad 500 odwiedzin w temacie, ale nie wiadomo czemu Wszyscy siedzą cicho ? Czyżby nikt nie miał w tej sprawie nic do napisania? Zero własnych doświadczeń? NIE WIERZĘ!
[/quote]

Moja historie opisywałem wiele razy. Zabawę na KF zacząłem w 2002 roku i to od wysokiego "C" gdyż miałem na testach nadajnik HM ok 150 W (a licencje tylko na 50 W) Ale z okazji ze moja sytuacja finansowa okazała sie kiepska nie zostałem jego właścicielem. Chwile później w moje ręce wpadła uszkodzona Wołna po Arturze SP9EH/sk którą udało mi sie uruchomić. Poprzedni właściciel był miłośnikiem anten LW , których to nie lubiło PA w.w TRX-a. Ale po odlutowaniu tranzystorów mocy okazało sie ze coś tam z niej wychodzi.
Kiedyś bawiąc sie na 14MHz testując G5RV usłyszałem wołanie RA4CQQ i z ciekawości mu odpowiedziałem. I co sie okazało dostałem raport 58. Po tym odkryciu zaliczyłem Jeszce wiele ciekawych QSO niestety dobrą passa została przerwana przez nagły zgon Wołny. W międzyczasie dorobiłem się Lampowego nadajnika TRIO TX310 którego z powodzeniem eksploatuje do dnia dzisiejszego. Nadajnik ten współpracował z odbiornikiem Morskim Dancom, a dzięki układowi automatycznego przełączania anten z oba urządzenia pracowały na jednej antenie. Trio dysponował mocą ok 20-30 W na 80m i ok 20-15W na pozostałych pasmach. Mimo tego udawało mi sie dowoływać do wielu stacji zwłaszcza w paśmie 14MHz gdzie G5RV sprawowała sie wyśmienicie. Pod koniec 2002 roku z przyczyn technicznych zakończyłem działalność krótkofalarską. w 2009 roku juz w nowym QTH postanowiłem wyciągnąć sprzęt w celu jego sprzedaży ale podczas testów szum eteru spowodował ze postanowiłem powrócić do tego hobby. Nawet dziś posiadając radio o mocy 100W gałkę mocy mam ustawiona na minimum czyli 10W i większość QSO jest z robione z tą mocą. I nawet marzenia sprzętowe są QRP bo mam świnkę skarbonkę z napisem "Na K1" A posiadanie K2 czy KX1 było by już szczytem szczęścia.
_________________
Wracałem sobie wczoraj pieszo z pracy do domu i koleś wbijający na dachu gwoździe nazwał mnie 'małym paranoidalnym dziwakiem'... Kodem Morse'a.
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Odwiedź stronę autora Numer Gadu-Gadu
sq1req
Początkujący


Dołączył: Aug 25, 2008
Posty: 11

PostWysłany: Nie Gru 04, 2011 9:02 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Cześć!

Wszystkie Wasze opowieści, historie są...wyjątkowe. Aż miło posłuchać/poczytać. Wink
Zauważyłem jedną prawidłowość - miłośnicy QRP dają upust swojemu hobby w...konstruowaniu urządzeń i anten. Smile Nie wiem jak Wam, ale mi się wydaje, że QRP wymaga dbałości o każdy miliwacik wypromieniowanej mocy, więc zarówno TRX'y jak i anteny muszą mieć najlepsze, dopieszczone parametry. Dobrze zrobiony TRX i zestrojona-dopasowana antena to efekt ciągłego odpowiadania sobie "dlaczego tak to działa?". I chyba odpowiadanie sobie na to pytanie "dlaczego" jest takie fascynujące. Smile
_________________
Pozdrawiam - Krzych
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Odwiedź stronę autora
SQ9GEH
QRP_Fan


Dołączył: Nov 07, 2008
Posty: 71

PostWysłany: Pon Gru 05, 2011 9:50 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Tak to właśnie działa. całymi dniami kombinujemy jak zrobić żeby nasz miliwacik doleciał do DX jak by to było kilkaset watów. Ja teraz siedzę na Mana Gal i projektuje sobie druciarstwo żeby dobrze promieniowało
_________________
Wracałem sobie wczoraj pieszo z pracy do domu i koleś wbijający na dachu gwoździe nazwał mnie 'małym paranoidalnym dziwakiem'... Kodem Morse'a.
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Odwiedź stronę autora Numer Gadu-Gadu
lonio
Początkujący


Dołączył: Mar 30, 2006
Posty: 2
Skąd: KO 02 GP

PostWysłany: Pią Gru 09, 2011 4:12 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

No to na mnie teraz kolej.
Moja przygoda z radiem zaczęłą się jeszcze w szkole podstawowej w latach 50 głębokiego komunizmu. Lekcje fizyki, dobry nauczyciel przedmiotu a do tego młodzieńczy zapał i chęć poznania. Więc na początek w robotę poszło stare dynamo rowerowe, pudełko po paście do butów, jakiś gwóźdź, kawałek kartonu na rdzeń cewki i galena, "zakoszona" po doświadczeniu na lekcji chemii. Wzorem był przedwojenny Detefon ojca. Kondensatora zmiennego nie miałem, więc z puszki wycięte z puszki dwa kawałki blachy i przekładka z papieru. Namotałem na wyciętym z tekturki karkasie cewkę typu gwiazda. Z braku lutownicy poskręcałem te "elementy", z galeny i igły do szycia był "kryształek". I wiecie co? Słuchawka zrobiona z pudełka po paście, zagiętego gwoździa i namotanego nań drutu z dynama ożyła! A, zapomniałem o antenie. Wykorzystałem zawieszoną na drzewach antenę od Detefona.
Tak się zaczęło. potem dalsza nauka, praca, chroniczny brak czasu. Ale bakcyl pozostał głęboko. Obudził się z chwilą odejścia na emeryturę. Świadczenie na miarę naszych czasów: za mało by żyć godnie, a za dużo by zdechnąć pod płotem. Jakieś grosze można przeznaczyć na przyjemności. Zacząłem zbierać jak śmieciarz stare radia, telewizory itp. Zamawiałem w AVT gotowe płytki (bez elementów) i zacząłem uczyć się i kombinować. Na początek AVT135. To odbiornik konstrukcji kolegi SP5AHT. Zdobyłem już trochę wiadomości, dobrałem kwarce i polutowałem elementy (demobilowe). Nie spodziewałem się, a nie miałem anteny. Kilka metrów drutu rozwieszonego na strychu. Zacząłem przestrajać VFO i usłyszałem po raz pierwszy krótkofalowca wołającego po rosyjsku. jeszcze jakieś tam poprawki, i odbiornik "poszedł". Następny był odbiornik na MC3362, też płytka z AVT. Szybciej mi poszło. Sprezentowałem go koledze. Wreszcie dostałem na imieniny od kolegi zestaw Antka. W VFO pracował rezonator ceramiczny (VXO). Ale już miałem częstościomiarkę od Łukasza. Poszło jeszcze szybciej. Z odbiornikiem oczywiście. Po wielu próbach wreszcie ruszył nadajnik. Pierwsza łączność na "osiemdziesiątce" z krótkofalowcem z Wyszkowa. W ferworze nawet umknął mi jego znak. Niestety, w pół słowa padła końcówka. Nic nie dało się zrobić. Odbiornik "chodzi". Potem doczytałem się w necie o możliwości przeróbki Antka, ale już zniechęciłem się do tej konstrukcji. Nie zrezygnowałem jednak do końca. Mam nadzieję, że już w nowym roku zbuduję sobie Kacperka konstrukcji Wojtka SP4SKV. Będę Cię Wojtku prosił o pomoc z pewnością.
Młodsi nie pamiętają, ale mogą wyobrazić sobie kwestię zaopatrzenia Smile
_________________
sq5lwv Longin
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email Numer Gadu-Gadu
SP4SKV
QRP_Fan


Dołączył: Jan 11, 2007
Posty: 38

PostWysłany: Nie Gru 11, 2011 12:06 am    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Witaj Longin.
Cieszę się, że i Ty dałeś się ponieść emocjom i odsłoniłeś w jednym poście tyle informacji.

Zaskoczyłeś mnie szczególnie tą własnoręcznie wykonaną słuchawką z pudełka po paście do butów. Chyba muszę ten pomysł podsunąć synowi wszak to maniak różnego typu eksperymentów. Uwielbia stronę "Spryciarze" i coraz to wyszukuje nowe ciekawostki... Jednak jak na razie do krótkofalarstwa go nie ciągnie, choć trx Kacper nazwałem jego imieniem Smile
Nie ważne, nie musi koniecznie robić tego co ojciec. Cenię to, że ma jakieś własne zainteresowania.

Co do zaopatrzenia w dawnych czasach...
Ja co prawda na świat przybyłem później od Ciebie, ale dobrze pamiętam jak ojca nagle postawiono w stan mobilizacji a sklepy były niezbyt pełne...

Niedługo potem zacząłem intersować się trochę elektroniką i też fotografią.
Pamiętam jak rozbiłem skarbonkę i dostałem dodatkowe wsparcie od rodziców i babci na zakup upragnionego Zenita.
Łza się w oku kręci, ale pomimo tego, że miałem na ten korpus pieniądze nigdy go nie kupiłem, bo zawsze przychodziło ich do sklepu kilka sztuk a ja byłem za daleko w kolejce Sad
W końcu za ostatnim "staniem" kupiłem Vilię (nie mylić z Villą) oraaz lampę błyskową - Zenit stał się nieosiągalnym wówczas marzeniem...

Później przyszedł czas na zabawę z radiem, ale o tym juz było Smile

W każdym razie nie było łatwo - szczególnie dla kogoś z małego miasta - ze zdobyciem rdzeni, kwarcy, korpusów cewek, półprzewodników itp.
Dziś jest inaczej. Wszystkiego pełno, są sklepy internetowe, alle?ro, fora tematyczne. Co prawda brakuje pracy i przyzwoitej płacy a to duże ograniczenie dla normalnego funkcjonowania rodziny nie wspominając
już o hobby. Emerytura w moim przypadku to coś jak upragniny Zenit przed laty, ale nie ważne, nie ma co narzekać wedle przysłowia nie masz - nie grymaś ... Cały czas mam nadzieje, ze w końcu ...
W każdym razie smutną kwestię różnego typu świadczeń oraz pracy i płacy w podobno cywilizowanym kraju jakim jest Polska zostawmy raczej w spokoju - szkoda naszego zdrowia:)

Ze swojej strony dla Wszystkich oferuję pomoc w złożeniu Kacperka poprzez e-mail, telefon czy PW na tym forum. Ci co do mnie pisali wiedzą jak szybko odpowiadam na pytania. Nie wszystko wiem wszak wiedza moja, szczególnie teoretyczna jest ograniczona, ale na każde pytanie odpowiadam:)
Obecnie najczęściej piszę z Markiem ( nie ma jeszcze znaku) zapalonym radiowcem składającym teraz Bartka i Kacpra oraz Waldkiem SQ8PIW, który na etapie uruchamiania nadajnika napotkał problem z którym mam nadzieję wkrótce damy radę. Mam stały kontakt z Gustawem SQ9NRB, ,tóry uruchomił już odbiornik. Wcześniej pisał kolega będący w ZHP, ale nie wiem czemu nagle przestał. Z Jackiem SP9XU, który QRP zaraził syna i składają razem Kacpra też czasem wymienimy zdania.
Wiem, że trx-em Kacper zainteresowało się sporo osób ale czas pokaże ile stacji QRP zacznie pracować na tym bartkopodobnym urządzeniu.

Tobie Longinie też pomogę jeśli tylko uznasz, ze taka pomoc jest niezbędna. Oczywiście na miarę moich skromnych możliwości...
Oby tylko zdrowie dopisywało czego Wszystkim serdecznie życzę.
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
lonio
Początkujący


Dołączył: Mar 30, 2006
Posty: 2
Skąd: KO 02 GP

PostWysłany: Nie Gru 11, 2011 2:47 am    Temat postu: Wołna? Odpowiedz z cytatem

Aha, jeszcze jedno.
Mam "na stanie" Wołnę. Testowałem ją, ale mi nie wychodziło, nie miałem jeszcze anteny. Nie uśmiecha mi się z nią bawić, leży w folii i kurzy się. Chętnie oddam za przysłowiową złotówkę, albo nawet za uśmiech szczęścia komuś, kto chciałby pobawić się tym urządzeniem. Kwestia przesyłki do uzgodnienia, trochę wagi posiada ta skrzyneczka. Gdyby ktoś trafił się z pobliża mojego QTH - zapraszam do osobistego odbioru. Adres do mnie można znaleźć w callbooku lub na stronie www.qrz.pl.
Smile
Pozdrawiam:)
_________________
sq5lwv Longin
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email Numer Gadu-Gadu
sp4jfr
Początkujący


Dołączył: Jun 08, 2005
Posty: 8
Skąd: Nakomiady k. Kętrzyna (Mazury)

PostWysłany: Pią Gru 16, 2011 2:09 pm    Temat postu: QRP Odpowiedz z cytatem

Witajcie. Pierwszym moim radiem QRP była bardzo popularna w latach 70-tych ubiegłego wieku RBM-1. Na niej były moje pierwsze łączności pod prywatnym znakiem. Cały czas marzyłem wtedy o urządzeniu na pięć pasm i o mocy licencyjnej. Traktowałem pracę QRP jak przykrą konieczność. Potem było wojo. Po woju wojna polsko-jaruzelska. Potem znowu RBM-1 z dorobionym w nadajniku pasmem 40 metrów odbierałem na odbiorniku Radmor OK-106. Potem nadajnik QRP CW na pięć pasm kupiony od Edzia SP2HGG (SK). Dobudowałem do niego PA na 2xEL34. Dawało się na tym zestawie nadawać z mocą około 50W w pasmach: 80, 40 i 20 metrów. Oprócz wspaniałego nadajnika używałem też TRX QRP CW SSB Druh pomysłu Leszka SP6FRE. Potem pierwszy prawdziwy TRX FT-7B (wersja o mocy 50Watów FT-7). Potem był Kenwood TS-930s. Trafiłem na stronę Włodka SP5DDJ I love QRP i przez niego wróciłem do pracy na QRP. Zaczęło się od łączności na TS-930s przy zredukowanej mocy do 5 Watów. Pojawiło się marzenie o prawdziwym QRP. Takim radiem był Aquarius pomysłu Włodka SP5DDJ. Zauważyłem, że na CW z małą mocą jest możliwe nawiązywanie łączności DX-owych. Potem zachorowałem na TRX Elecraft K2 i po długich walkach z sobą i konsultacjach z posiadaczami tego TRX zdecydowałem się na kupno i zmontowanie zestawu. Teraz pracuję wyłącznie QRP preferując CW. Chętnie uczestniczę w zawodach w kategoriach CW QRP. DX-owanie z małą mocą daje mi więcej radości niż praca z mocą umiarkowaną i dużą.
72&73
Bolek
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email
sq1req
Początkujący


Dołączył: Aug 25, 2008
Posty: 11

PostWysłany: Nie Gru 18, 2011 2:01 pm    Temat postu: Re: QRP Odpowiedz z cytatem

Cześć!
Cytat:
DX-owanie z małą mocą daje mi więcej radości niż praca z mocą umiarkowaną i dużą.

Kurczę, to jest prawda jak nie wiem co! Smile A radość tym większa jak TRX i antena jest HM... Wink
_________________
Pozdrawiam - Krzych
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Odwiedź stronę autora
sq7ovv
Początkujący


Dołączył: Jul 14, 2010
Posty: 7

PostWysłany: Sob Sty 07, 2012 8:05 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

QRP i CW to taki "powrót do krótkofalarskich korzeni". SPOTĘGOWANA magia radia. Naciskasz na klucz i uczucie podobne do tego, kiedy przyjacielowi podajesz rękę na powitanie. W każdym razie ja tak mam.
Na RBM-1 pracowałem. Kto z 50-latków nie pracował? Chyba tylko ci, którzy weszli do hobby w mocno dojrzałym wieku jedynie.... Później Bartek.... Znacie tę drogę??? Później stan wojenny i później nie byłem godzien... Trudno. Żona, dzieci... praca...
Spotkany kolega (SP7MTF) na ulicy mówi: Koledzy wracają do hobby. Teraz jest normalnie... Odzyskuję licencję z nowym znakiem. Buduję Librę..... Wracają te stare emocje towarzyszące łączności. Różnica dla mnie jest jedna... Teraz głównie CW, które wcześniej traktowałem, jak zło konieczne do uzyskania licencji...
Na żywanym obecnie TS-430S gałka mocy nie wchodzi powyżej 20W. Najczęściej nawet mniej, niż 10W. Z taką mocą doklepałem się do Sułtanatu Brunei i wielu innych miejsc na świecie.

Pozdrówka
Kuba
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
SQ6JNZ
Początkujący


Dołączył: Feb 18, 2012
Posty: 4

PostWysłany: Nie Lut 19, 2012 12:24 am    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Witam wszystkich!
Jestem szczęśliwym posiadaczem Kacpra. Urządzenie spisuje się znakomicie, dosłownie "zawołanie - odpowiedź". Jako antenę stosuję ok. 13,5 m drut z UnUnem 1:4, uziemiony do szkieletu budynku. Moja wcześniejsza antena (na której rozpoczynałem pracę z Kacprem) nie była już specjalnie w rezonansie, używana była głownie do słuchania, ponieważ przez długi czas nie posiadałem żadnego TRX'a. Prymitywność tamtej konstrukcji mogą zilustrować zdjęcia:

Mimo SWR około 2, Kacper praktycznie się nie grzał. Stosowałem zasilacz ATX od komputera, przy 12V z Kacpra wychodziło ok. 5 watów. Zapewne część mocy traciłem na balunie zbudowanym na rdzeniu o niewiadomych parametrach. No cóż, jakimś cudem to działało, a odbiór był bardzo czysty. Zamieszczam przykładowe nagranie (zrobione w nocy, w tym przypadku stacja rosyjskojęzyczna):
http://elektron.ifd.uni.wroc.pl/~sq6jnz/ru.m4a
Dzięki SP4SKV, świetny TRX! Smile


Ostatnio zmieniony przez SQ6JNZ dnia Nie Mar 18, 2012 10:37 pm, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
Wyświetl posty z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    SP-QRP Strona Główna -> Ogólne Wszystkie czasy w strefie
Idź do strony 1, 2  Następny
Strona 1 z 2

 
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach

Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group


SP-QRP.PL
SP-QRP.PL
Tworzenie strony: 0.11 sekund